Koniec

I tak... kończy się noc
Zapada dzień
Już naprawdę niewiele jest

Nadszedł już czas
Zamyka nas
w pustym pokoju twarzą w twarz

Odpowiem tak:
nie jest mi źle
do twojej twarzy przywykłem już

nie widzę jej
więc nie boję się
Utkwiłem wzrok w ściany spokojnym tle

Nie ma nas, ach nie ma nie
A klamkę trzyma przystojny pan czas
Nie ma cię, przecież nie możesz być
Jeśli się odezwiesz, chyba ze śmiechu skonam

Niebo pękło blizną
oczy zaszły mgłą
Jest już bardzo blisko

Nie ucieknę stąd
No skąd?
Zresztą nie mam już siły

Przez okno patrzy pies
On też tutaj jest
Też czeka na twój ruch

Ja dobrze wiem
Nie zlęknę się
Dalej w bezruchu będę trwać

Dalej nie mówisz nic, dalej cię nie widzę
Ani cię lubię, ani się brzydzę
Po prostu nic, po prostu cię nie ma
Zachodzi dzień, zachodzi ziemia

(Wojtek)

Powrót do tekstów